<title_newspaper="Przekrj"> 
<title_article="Ktra to z nas?"> 
<language=pl> 
<style=press> 
<year="1954">
<month="1">
<date=1954-01-03>
<period=w> 
<status=1_obieg>
<support=paper>
 Opowiem ci pewn historyjk  mwia Paulinka.  Po wysuchaniu sama domylisz si imienia bohaterki. Mwi bohaterki", cho jest to typ ujemny. Niestety na okrelenie gwnej postaci, nawet jeli jest ona typem ujemnym, niema innego sowa...
 Do rzeczy!  powiedziaa Lucynka.
 A wic zaczynam. Bohaterka wybiera si do teatru. Z dwch kapeluszy, ktre posiada, wybiera wikszy, z wysza gwk. Skrapia si przenikliw perfum. Tyle tylko zdya, bo nagle zrobio si pno. Telefon dzwoni, zamek przy spdnicy si zaci. Bluzk dopina na schodach, pantofle oczyci innym razem, bez rkawiczek si obejdzie. Ale nie obejdzie si bez biletu, ktry zosta na konsolce. Wrci, porwa bilet, zbiec po schodach, to dla niej chwila. O t chwil za wczenie rozpoczyna si przedstawienie. Miejsce jest w samym rodku czwartego rzdu. Trzeba si przedrze, w ciemnoci, przez kilkanacie par kolan. Nastpne rzdy psykaj. Okrzyki siada zmieniaj si w okrzyki kapelusz z chwil, gdy zdyszana bohaterka siada. Zdyszenie przechodzi w atak kaszlu. Na kaszel najlepszy cukierek. Szelest papierka. Tylne i przednie rzdy psykaj. Tymczasem kaszel min, nerwy bohaterki odpryy si . Nadchodzi przytomna myl, e nos si byszczy. Nie kady potrafi upudrowa si w ciemnoci, ale nasza bohaterka tak. Rozwiewa chmur pudru, kicha, ssiedzi kichaj. Na prob bohaterki ssiad opowiada pocztek sztuki. Psykanie. Wreszcie cisza. Znuona bohaterka zdrzemna si
- Stop!  powiedziaa Lucynka.  Niestety musz ci przerwa.
- Zatem ju wiesz, jak si nazywa nasza bohaterka?
- Wiem, e si fatalnie zagadaa i e jest ju sidma.
- Rety!  wykrzykna Paulinka.  Gdzie moje rkawiczki? Gdzie szczotka od pantofli?
- Bez rkawiczek si obejdziesz, pantofle wyczycisz innym razem, bluzk dopniesz na schodach  mwia Lucynka, wypychajc z pokoju koleank.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language>
</title_article> 
</title_newspaper> 
